poniedziałek, 16 lipca 2018

Puszyste bułeczki z ziemniakami w Lipcowej Piekarni

Lipcowa Piekarnia wypadła akurat wtedy, gdy wyjeżdżaliśmy o świcie w sobotni poranek i wracaliśmy nocą w niedzielę. Bułki upiekłam więc w piątek wieczorem, zrobiłam z nich kanapki i pojechały z nami w drogę. Przez całą sobotę pozostały świeże i puszyste i sprawiły, że zwykłe kanapki na drogę stały się doskonałym daniem.  

Do ciasta dodałam łyżkę maku, tak dla urozmaicenia, małe makowe kropeczki wyglądały uroczo.



Puszyste bułeczki z ziemniakami

przepis z bloga Niki

400 g mąki orkiszowej jasnej
125 ml mleka+25 ml wody
25 g świeżych drożdży
140 g ugotowanych ziemniaków
45 g masła
1 łyżka maku
1 łyżeczka cukru
1 płaska łyżeczka soli

Ugotować ziemniaki, przecisnąć przez praskę lub dokładnie rozgnieść widelcem. Drożdże wymieszać z wodą do rozpuszczenia.
Wszystkie składniki umieścić w misie robota i zagnieść gładkie, elastyczne ciasto. Przykryć misę folią spożywczą i odstawić w ciepłe miejsce do podwojenia objętości.
ciasto powtórnie zagnieść i podzielić na 10-12 kawałków jednakowej wielkości. Formować bułki, układać na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Przykryć ściereczką kuchenną i odstawić do wyrośnięcia. Wyrośnięte bułeczki posmarować mlekiem. Piec w 200 st. C 20-25 minut, do zrumienienia,
studzić na kratce.



Bułeczki na blogach:

Akacjowy blog – klik!
Apetyt na smaka – klik!
Codziennik kuchenny – klik!
Konwalie w kuchni – klik!
Kuchennymi drzwiami – Klik!
Kulinarna Maniusia – klik!
Moje kucharzenie – Klik!
Moje małe czarowanie – klik!
Ogrody Babilonu – klik!
Polska zupa – klik!
Weekendy w domu i ogrodzie – klik!
W poszukiwaniu slow life – klik!

piątek, 13 lipca 2018

Chleb z semoliny z Piana degli Albanesi

Piana degli Albanesi to miasteczko na Sycylii z 500-letnią historią. Chleby wypieka się tam od wieków,wspaniałe bochny z chrupiącą grubą skórką, z mąki semoliny. W moim chlebie skórka udała się chrupiąca, ale gruba na pewno nie, choć próbowałam ją uzyskać z tego przepisu już kilka razy. Taki chleb z powodzeniem nadaje się na chleb codzienny, choć u nas wszyscy w domu jednak wolimy razowe zakwasowce, najlepiej z dużą ilością mąki żytniej... Ale tak czy inaczej, ten semolinowy wypiek drożdżowy to bardzo smaczne urozmaicenie w pieczeniu, w sam raz na lato.



Chleb z semoliny z Piana degli Albanesi

z książki M. de Blasi "Smaki południowej Italii"

3 i 1/2 łyżeczki suchych drożdży lub 1 i 1/2 kostki świeżych - ja dodaję 35 g drożdży świeżych
1/2 szklanki ciepłej wody

4 łyżki oliwy z oliwek
1 i 1/2 łyżki miałkiej soli morskiej - dodaję 1 łyżkę
1 i 2/3 szklanki letniej wody

3 i 1/3 szklanki semoliny
1 i 1/3 szklanki mąki uniwersalnej - ja dodaję orkiszową typ 700

2 białka ubite na pianę
2/3 szklanki nasion sezamu

Drożdże rozmieszać w ciepłej wodzie i odstawić na 15 minut.
Wymieszać letnią wodę, sól oraz oliwę, dodać do drożdży.
Mąki zmieszać razem, dodawać w trzech partiach do drożdży z solą, oliwą i wodą, za każdym razem ucierając całość na jednolitą masę.
Wyłożyć na oprószony mąką blat, zagnieść na gładkie, lśniące ciasto - potrwa to około 10 minut.
Przełożyć do miski posmarowanej oliwą, przykryć, zostawić na 1,5-2 godziny, aby ciasto podwoiło objętość.

Po tym czasie przełożyć ciasto na oprószony mąką blat, zagniatać przez minutę lub dwie. Odstawić na kwadrans.

Uformować okrągłe bochenki, mogą być dwa lub trzy, ewentualnie jeden wielki bochen. Ja piekę jeden bochen. Bochenki ułożyć na pergaminie, posmarować białkiem i posypać porządnie sezamem. Przykryć ściereczką i odstawić na 1,5-2 godziny, aby urosły i podwoiły swoją objętość. Jeśli jest ciepło, chleb może wyrosnąć szybciej, mój raz był gotów nawet po niecałej godzinie.

Rozgrzać piekarnik do 230 st. C. Na dno położyć foremkę z kostkami lodu, włożyć bochenki, po 10 minutach obniżyć temperaturę do 205 st. C i piec jeszcze 20-30 minut, a nawet dłużej, jeśli pieczemy jeden wielki bochen.
Wystudzić na kratce. 
Smacznego!