środa, 4 kwietnia 2018

Ser dojrzewający z kozieradką

To nie jest tak, że przestałam robić sery, skoro przestałam o nich pisać. Robię je co tydzień, ale, jak to zwykle bywa, brak czasu, weny twórczej itp. itd., ciągle coś przeszkadza... O niektórych już zapomniałam, niektóre to powtórka poprzednich, niektóre nie zostały uwiecznione na zdjęciach, a niektóre były na tyle zwyczajne, że wspominać o nich nie warto.

Ser z kozieradką, choć to właśnie taki zwyczajny żółty ser, jest wyjątkowy w smaku. Kozieradkę często dodaję do serów świeżych, i to zarówno mieloną, jak i w całych ziarnach, a tu zostawiłam ją w serze dojrzewającym na cztery miesiące. Dla wielbicieli kozieradki ten ser to poemat, cały nasycony jej aromatem i smakiem. Można by jeszcze dorobić kozieradkową skórkę, ale to już innym razem. 



Ser dojrzewający z kozieradką

10 l świeżego krowiego mleka
1 g bakterii starterowych termofilnych
20 kropli naturalnej podpuszczki w płynie (1:18.000) rozcieńczonej w 50 ml chłodnej niechlorowanej wody

1 czubata łyżka nasion kozieradki (lub wedle gustu)

Przygotować kozieradkę. Zagotować ją w 1/2 szklanki wody i gotować ok. 10-15 minut. Odcedzić, wody nie wylewać, zostawić do wystudzenia.

Powoli podgrzać mleko do temperatury 32 st. C, mieszając często. Dodać wodę z gotowanej kozieradki. Jeśli używamy mleka pasteryzowanego, można dodać niecałe pół łyżeczki chlorku wapnia. Dodać bakterie termofilne, odczekać 2 minuty, wymieszać, zostawić w temperaturze 32 st. C na  60 minut.

Do mleka dodać podpuszczkę, wymieszać, zostawić w stałej temperaturze 32 st. C na 60 minut.

Po 60 minutach sprawdzić, czy skrzep jest już gotowy. W tym celu zagłębić w skrzepie ostry nóż pod kątem ok. 40 stopni, powinna wytworzyć się wyraźna równa przerwa. Jeśli skrzep nie trzyma kształtu, poczekać jeszcze kilka minut. 

Pokroić skrzep ostrym nożem aż do dna garnka na kwadraty o boku ok. 2 cm, odczekać kilka minut, po czym pokroić skrzep na kawałeczki o średnicy ok. 1 cm, ustawiając nóż najpierw pionowo, a potem skośnie. Zostawić w spokoju na 5 minut pod przykryciem. Przez kolejne 10 minut delikatnie mieszać. Potem w czasie podgrzewania kawałeczki skrzepu jeszcze się zmniejszą. 

Powoli podgrzewać skrzep do temperatury 45 st. C, cały czas delikatnie mieszając. Powinno to zająć ok. godziny. Po osiągnięciu temperatury 45 st. C zostawić skrzep w spokoju na 5 minut, żeby osiadł na dnie. Skrzep powinien być dobrze dosuszony, tzn. ziarna powinny trzymać kształt nawet po lekkim ściśnięciu palcami. Jeśli skrzep jest jeszcze za słaby, mieszać dłużej. 

Przełożyć skrzep do formy wyłożonej chustą / tetrą, posypując kolejne warstwy kozieradką, wygładzić ewentualne nierówności chusty. Przykryć. 

Prasować pod naciskiem 5 kilogramów przez 30 minut. Wyjąć ser z formy i chusty, odwrócić, znowu zawinąć w chustę i prasować pod naciskiem 5 kg przez godzinę. Wyjąć ser z formy i chusty, odwrócić, znowu zawinąć w chustę i prasować pod naciskiem 10 kilogramów przez 2 godziny. Ostatni raz prasować przez całą noc pod naciskiem 10 kilogramów. Ja po drugim prasowaniu wyjmuję zwykle ser z tkaniny i dalej prasuję bez chusty.

Następnego dnia wyjąć ser z prasy i przełożyć do solanki. W tym celu rozpuścić 0,5 kg soli w 2 litrach gorącej wody, poczekać, aż ostygnie, schłodzić i włożyć ser. Wstawić do lodówki na 12 godzin, w tym czasie po 6 godzinach ser odwrócić.

Po wyjęciu z solanki zostawić w temperaturze pokojowej na 12 godzin albo nawet trochę więcej w celu obsuszenia - skórka powinna być sucha. W tym czasie raz lub dwa odwrócić go.

Następnie umieścić ser w dojrzewalni w temperaturze 12-14 st. C i wilgotności ok. 80-85%. 

Zostawić na ile się uda. U mnie na zdjęciach ser czteromiesięczny.



6 komentarzy:

  1. O tak, kozieradka świetnie pasuje do dojrzewających serów. To tak zgrane połączenie, że nawet smak samych nasion wywołuje u mnie serowe skojarzenia. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. wygląda wspaniale! kocham sery, a jeszcze ta kozieradka... mniam

    OdpowiedzUsuń
  3. Witam cię bardzo serdecznie w ten ciepły kwietniowy dzień ten twój ser bardzo mnie oczarował w Szkoda że nie można tak przez monitor kawałeczek sobie skosztować hahaha Ja to chyba nie mam ręki do tworzenia serów aczkolwiek Nigdy nie próbowałam zrobić własnego Przyznam szczerze że pierwszy raz słyszałam o czymś takim jak kozieradka zawsze coś nowego można się nauczyć pozdrawiam cię bardzo serdecznie i życzę przyjemnego poniedziałku


    💁 odnowionaja.blogspot.com

    Zapraszam Cię serdecznie na bloga swej Przyjaciółki Agnieszki , która chwyta piękne chwile w swój obiektyw , ale również pisze życiowe przesłania z serca dla drugiego człowieka .

    Pozdrawiam serdecznie Sylwia 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Sylwia, jeśli nie próbowałaś jeszcze zrobić sera, to wszystko przed Tobą:-), a kozieradkę bardzo polecam

      Usuń