niedziela, 13 marca 2016

Chleb z kaszy gryczanej

Chleb bez zakwasu, więc dla mnie - jako wielbicielki zakwasu - dziwny. Więc podeszłam do niego z dużą rezerwą. Efekt - niesamowity. To chleb bez żadnych innych spulchniaczy, bez mąki i bez wszystkiego innego, jak to teraz w modzie. Sama kasza gryczana, można ją nawet delikatnie skiełkować. I tyle. Lubię takie przedziwne rzeczy, w których ujawnia się siła natury. Odczuwam wtedy niemal dziecięcy zachwyt i widzę, jak daleko od odeszliśmy od natury w produkcji żywności... Tutaj, w tym chlebie, można obserwować moc dzikich drożdży. 

Chleb koniecznie do zrobienia dla amatorów gryki, która siłą rzeczy jest tutaj bardzo wyczuwalna. U mnie w domu wszyscy oczywiście domyślili się, że to chleb gryczany, ale nikt nie wpadł na to, że tak stuprocentowo...



Chleb z kaszy gryczanej

źródło

500 g kaszy gryczanej białej
ok. 700 ml wody
2 łyżeczki soli 
1 łyżeczka miodu  

Kaszę opłukać, zalać wodą i zostawić na całą dobę (lub nawet dwie, trzy, jeśli chcemy mieć kaszę skiełkowaną). W tym czasie sprawdzać, czy kasza jest cały czas przykryta wodą. Jednak z ilością wody lepiej nie przesadzać, a jeśli mimo to okaże się, że jest jej za dużo (powyżej poziomu ziaren), to nadmiar odlać. Mój pierwszy taki chleb okazał się przepięknym zakalcem właśnie dzięki zbyt dużej zawartości wody. Warto poczekać, aż kasza zacznie kiełkować, wtedy będzie jeszcze zdrowiej:-).

Po dobie lub dwóch (a czasami nawet trzech), zmiksować kaszę z solą i miodem, przełożyć do foremki wyłożonej papierem do pieczenia i zostawić na ok. 12 godzin, aż ciasto podrośnie. U mnie przyrosło o ok. 50%, nie jest to powalający efekt, ale wystarczający.

Piec w piekarniku rozgrzanym do 200 st. C przez niecałą godzinę. Przepyszny!





8 komentarzy:

  1. O, właśnie szukam chlebowej inspiracji na nadchodzący tydzień. Chlebek świetny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie to właśnie inspirujący chleb, skłania do dalszych eksperymentów:-)...

      Usuń
  2. Elu-bardzo ciekawy przepis. Znam osobę, która się z niego bardzo ucieszy :) Ja też chętnie sprawdzę :) pozdrawiam Cię serdecznie M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, że się komuś przyda:-). Pozdrawiam Małgosiu

      Usuń
  3. Przepiękny , ja się do niego przymierzam od kilku miesięcy, najpierw u Weroniki go widziałam , potem u Iwony w wersji skiełkowanej
    Elu jakby tak na święta robić to ,żeby piec w piątek wieczorem to kiedy zacząć go namaczać? A i dam radę ta masę zmiksować żyrafą(blenderem ręcznym)?

    p.s Iwony to ten http://smakoterapia.blogspot.com/2015/12/chleb-gryczany-dla-cierpliwych.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alu, jeśli chcesz upiec wersję skiełkowaną, to pewnie trzeba by zacząć już w środę rano albo nawet we wtorek wieczorem. Ja miksowałam ręcznym blenderem i szło bez problemu (z tym że mam taki dość duży, więc ciężko mi oceniać). A ten chleb Iwony to dopiero przepiękny. Tak czy siak, nie przymierzaj się, tylko piecz:-).

      Usuń
  4. Było mi dane próbować tego chleba i tez byłam zachwycona. Grykę da sie wyczuć, ale faktycznie, byłam zdziwiona, że to nic poza kaszą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to naprawdę dobry chleb, aż trudno uwierzyć, że to tylko kasza:-)

      Usuń