niedziela, 20 grudnia 2015

Świąteczne prezenty - czekoladowa pomadka do ust

Bardzo lubię ręcznie wykonane prezenty i każdego roku staram się coś sama zrobić. W tym roku są to pomadki, cudownie czekoladowe i bardzo smaczne:-). Dziewczyny przetestowały i odtąd chcą tylko takie. Do tej pory robiłam bardziej neutralne, które owszem spełniały swoją rolę, ale nie żeby od razu chciało się je zjadać...

Ta pomadka jest wyjątkowo smaczna, choć niby nie do jedzenia, bo ma za zadanie ochraniać usta. Ale spełnia swoje zadanie doskonale, więc skoro jeszcze dodatkowo jest tak przyjemna, to tylko korzystać:-).



Czekoladowa pomadka do ust

przepis z książki Klaudyny Hebdy "Ziołowy Zakątek. Kosmetyki, które zrobisz w domu"

10 g wosku pszczelego
20 g gorzkiej czekolady
20 g oliwy
1/2 łyżeczki płynnego miodu lub gliceryny roślinnej (robiłam i tak, i tak, obie wersje są idealne, choć miodowa smaczniejsza)
4 krople olejku pomarańczowego
27 kropli witaminy E

Wosk pszczeli i czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej. Zestawić z ognia, dodać oliwę, dokładnie wymieszać.

Poczekać chwilę, aż masa stygnąc osiągnie temperaturę 40-45 st. C (będzie tylko lekko ciepła, ale wciąż płynna), dodać miód, olejek pomarańczowy i witaminę E. Wymieszać, przelać do małych pojemniczków, poczekać, aż stężeje i gotowe. 


Planuję jeszcze kilka kremów, ale chyba nie zdążę ich już pokazać przed Bożym Narodzeniem.

Ewentualnie można iść na skróty i zrobić kosmetyki z gotowych zestawów, wówczas wystarczy tylko odpowiednio zmieszać komponenty i gotowe - tak zrobiłam np. rewelacyjny tonik do twarzy:


Z taką twórczością jest mnóstwo frajdy i satysfakcji. Uwielbiam ten dreszczyk oczekiwania - uda się czy nie? Raczej się udaje:-).

A czekoladową pomadkę polecam szczególnie.

9 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. To prawda, dlatego najlepiej smarować usta bardzo cienką warstwą, żeby jednak nie zjeść:-). A pomadka jest bardzo wydajna i nie trzeba dużo na jeden raz używać, więc jest nadzieja, że starczy na dłużej.

      Usuń
  2. Też planuję w końcu wziąć się za takie cuda... Póki co przestałam kupować toniki i mleczka do demakijażu. Robię sama:D Na pomadkę też w końcu przyjdzie czas. Twoja na pewno smaczna - tyle czekolady - pycha!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, bardzo przyjemnie się jej używa:-)

      Usuń
  3. Świetna jest - potwierdzam. Konsystencja idealna, zapach obłędny :) Dziękuję!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  5. A w jakiej postaci vitaminy e Pani używa?

    OdpowiedzUsuń