czwartek, 6 sierpnia 2015

Dom bez detergentów - kuchnia

Kiedyś sądziłam, że to niemożliwe, aby nie używać środków chemicznych do sprzątania. Ale jak najbardziej jest możliwe. Dom nie jest przesiąknięty chemią, lecz pachnie naturalnie i ładnie, bo dodajemy olejki eteryczne, których zapach szczególnie lubimy. Jest więc zdrowo, pachnąco, a do tego tanio, gdyż zdecydowanie mniej pieniędzy wydamy na kilka niezbędnych substancji niż na gotowe opakowania z chemikaliami. Jak dla mnie, po dwóch latach doświadczenia z naturalnymi środkami czyszczącymi, najbardziej uniwersalne są ocet i soda oczyszczona. Zrobią wszystko albo prawie wszystko:-). Do specyficznych zabrudzeń mam pomocnika w postaci książki (o której kiedyś już pisałam) "Dom bez detergentów. 200 sztuczek sprytnej gospodyni" Małgorzaty Świgoń (wyd. Weltbild).

Generalnie, gdzie się da, do czyszczenia używam czystej wody, ale jak wiadomo, nie zawsze się da...

Mycie podłogi:
Woda z octem w proporcji mniej-więcej 1:1, ja wlewam jednak zawsze więcej wody niż octu i jest ok. Plus kilka kropelek naturalnego olejku eterycznego. Najpierw podłoga śmierdzi octem, ale bardzo krótko, potem króluje już zapach olejku - u mnie najbardziej sprawdzają się olejki cytrusowe.

Mycie blatów w kuchni:
Porządnie brudne blaty - papka z sody oczyszczonej i odrobiny wody lub ocet z wodą w proporcji 1:1. A standardowo tylko wilgotna ściereczka.

Szorowanie piekarnika:
wcześniejszy wpis

Zmywanie:
ręczne - soda (trochę nasypać na gąbkę)
zmywarka - soda i boraks w proporcji 1:1

Mycie lodówki:
szmatka zwilżona roztworem wody i octu (1:1)

Drewniane deski do krojenia i łyżki:
Woda z octem w proporcji 1:1. Można namoczyć też w roztworze sody oczyszczonej, aby odzyskały ładny wygląd.





9 komentarzy:

  1. Jakbyś czytala mi w myslach😏
    Uwielbiam Twój blog, codzien sprawdzam czy są nowe wpisy. Czy działasz juz przetworowo? Ja wciąż zapelniam spiżarnię..😊
    Pomidorówka😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, miło mieć wiernych czytelników:-). Oczywiście, że działam przetworowo, co się trafi, przerabiam:-). Pozdrowienia!

      Usuń
  2. Woooow, tyle wspaniałych pomysłów! Kto by pomyślał... A przecież sodę i ocet ma w domu praktycznie każdy! Coś mi mówi, że szykują się zmiany w moim domu.

    Panna Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, soda i ocet to niedrogie i łatwe do kupienia specyfiki. Warto spróbować:-)

      Usuń
  3. Przyznam szczerze, ze mi też ciężko uwierzyć, że można się pozbyć detergentów z życia :) Chętnie przetestuję te naturalne środki czystości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można:-). Spróbuj, przynajmniej częściowo na początek.

      Usuń
  4. Elu, świetny wpis! Też mam ciągle wodę z octem w butelce ze spryskiwaczem. Jakiś czas temu bardziej skupiałam się naturalnych metodach, ale trochę to zaniedbałam. Choć kupuję wszystko co się da z białego jelenia. A jak myjesz łazienkę? Mi woda z octem średnio odpowiadała, ale to może wina proporcji była?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alucha, dziękuję:-). Do sedesu dobry jest boraks (0,5 szklanki na 1 l wody. Poza tym ocet się sprawdza. Ale może jeszcze któregoś dnia przysiądę i opiszę dokładnie tę łazienkę:-).

      Usuń