niedziela, 19 lipca 2015

Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej...

... Tak oceniły nasze dziewczyny po powrocie z dwutygodniowej podróży w Tatry i do Austrii. Podróżowanie z rodzicami wciąż jest dla nich najbardziej atrakcyjne i w ogóle najwspanialsze (pisałam o tym już tu).

Tatry odkrywaliśmy po raz pierwszy całą rodziną. Zdobyliśmy tyle szczytów, ile tylko się dało. Początkowo martwiliśmy się, czy najmłodsza niespełna 6-letnia Czwarta da radę, ale mimo początkowego marudzenia ("ile jeszcze???") spisała się na medal. Przeszliśmy dziesiątki kilometrów szlaków tatrzańskich, zdobyliśmy kilka szczytów, a ukorowaniem naszych wędrówek była wspinaczka na Kasprowy Wierch (1987 m n.p.m.). Na górze było zaledwie 2 stopnie ciepła, zmarzliśmy strasznie, ale widoki przepiękne! A ileż satysfakcji i frajdy dla nas wszystkich. Chyba będziemy musieli powtarzać takie wypady...

To widok z Sarniej Skały:


Nad Morskim Okiem:

To krajobraz w drodze na Kasprowy Wierch:

Pobliskie łąki:



Widoki na Tatry z polany Mietłówka (tuż za Gubałówką):





W Austrii spędziliśmy czas spokojnie i rodzinnie. Trochę zwiedziliśmy, trochę leniuchowaliśmy. Było upalnie. Na zacienionym tarasie popijaliśmy doskonałą kawę i jedliśmy wspaniały strudel jabłkowy... I to właśnie o nim opowiem następnym razem.



A po powrocie zastaliśmy kompletnie zarośnięty ogródek. Nie sądziłam, że w ciągu 2 tygodni ogródek może aż tak zarosnąć! Przede wszystkim wszędzie panoszą się kwiaty. Warzywa prawie wszystkie padły w czasie suchych dni, jedynie zostały małe buraczki, z których może botwinkę chociaż uda mi się zrobić. Tam, gdzie kiedyś wykiełkowała marchewka, rozrosły się straszne chwasty, a po marchewce ani śladu. Jedynie udało nam się wyśledzić jedną mizerną główkę sałaty...





Ale kwiaty za to są piękne i muszę przyznać, że lubię taki zarośnięty ogródek, kojarzy mi się z Tajemniczym Ogrodem...






Borówki nieco podeschły, ale zbiór będzie:



6 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Tak, przepiękne, zachwycaliśmy się nimi cały czas, jeszcze żeby tylko mniej ludzi na szlakach było...

      Usuń
  2. Elu miałaś udane wakacje, a takie rodzinne są najpiękniejsze :) Piękne widoki Tatr :) ... warzywa padły, ale kwiaty obrodziły :) a borówki wyglądają wspaniale :) Pozdrawiamy serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Małgosiu. Wrażeń mamy mnóstwo, na pewno na długo. Pięknie było. A w ogródku trochę roślinek się uratowało...

      Usuń
  3. Fajne wakacje, cudne zdjęcia z wyprawy:-) Ja dopiero czekam na swój urlop;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marzenko, w takim razie udanych wakacji Ci życzę:-)

      Usuń