poniedziałek, 27 lipca 2015

Syrop z zielonych szyszek sosny

Syrop z pędów sosny już wcześniej zrobiłam (i nawet już trochę zużyliśmy), z szyszek zrobiłam dopiero przed wakacjami. Szyszek co prawda miałam bardzo mało - zaledwie na jeden słoik, mimo iż schodziłam cały okoliczny las na wsi. Sosny wyrosły dorodne, pędów wypuściły mnóstwo, ale szyszki okazały się w tym roku produktem bardzo rzadkim, tylko te stare ubiegłoroczne chrzęściły pod stopami.

Syrop wyszedł pachnący i całkiem smaczny, przynajmniej dla moich dziewczyn, bo ja żadnych syropów nie lubię. Pachnący lasem, słodki. Ale najważniejsze, że zdrowy - doskonały na kaszel i przeziębienie, można go też podawać profilaktycznie. 

Teraz jest już trochę późno na zbieranie szyszek, szyszki powinny być miękkie i dawać się łatwo kroić i takie najłatwiej puszczają sok. Niemniej jednak są i tacy, którzy zbierają szyszki przez całe lato i jeśli są za twarde, to ich po prostu nie kroją, lecz układają w słoju w całości i tak zasypują cukrem.


Syrop z zielonych szyszek sosny

młode zielone szyszki sosny
cukier

Szyszki umyć, pokroić w plasterki. Układać warstwami w słoju, każdą warstwę posypać cukrem. Można w proporcji 1:1, ale ja dodaję trochę mniej cukru, dbając przy tym, aby szyszki były nim dokładnie przykryte.

Słoik zakręcić i zostawić w temperaturze pokojowej na ok. 4 tygodnie, aby szyszki puściły sok. Po tym czasie cukier powinien już się całkowicie rozpuścić w soku i syrop jest gotowy. Wystarczy wówczas przecedzić go przez sito. Szyszki wyrzucić. Syrop przechowywać w lodówce.  

8 komentarzy:

  1. wdzę już go kolejny raz, w dłuzszym co prawda przeciągu czasu, ale i tak niezmiennie mnie korci.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest mało wymagający w produkcji i zdrowy - nic tylko robić i robić:-)

      Usuń
  2. Nazbieramy w przyszłym roku :) Bardzo ciekawy pomysł :) pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  3. Ależ świetny przepis! Zrobię w przyszłym roku!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki:-) Syrop wart zapamiętania, bo i prosty, i zdrowy.

      Usuń
  4. Za rok postaram się nadrobić :)

    OdpowiedzUsuń