piątek, 3 kwietnia 2015

Świąteczne wariacje śledziowe - śledzie marynowane z marchewką

I jeszcze jedne śledzie. Jak dla mnie - najlepsze. W zalewie octowej z octu winnego, więc lekko kwaskowate. Do tego przyprawy, cebula, marchewka. 



Śledzie marynowane z marchewką

z książki A. Fiedoruka "Kuchnia Podlaska"

500 g wymoczonych filetów śledziowych
2 szklanki wody
2 cebule
1/4 szklanki 10%-owego octu - ja dodałam 1/2 szklanki octu winnego 
1 marchewka (albo i dwie - marchewka naprawdę bardzo tu pasuje)
1 łyżka cukru
kilka ziaren pieprzu
kilka ziaren ziela angielskiego
1/2 łyżeczki gorczycy

Śledzie pokroić na kawałeczki.
Marchewkę i cebulę pokroić w plasterki.
Zagotować wodę, dodać marchewkę, gotować kilka minut. Odstawić. Do gorącej wody dodać pozostałe składniki, wymieszać, wystudzić. Zalać śledzie i odstawić na 24 godziny albo i dłużej, aby smaki się wymieszały. 




4 komentarze:

  1. Ciekawy smak muszą mieć te śledzie :-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawy, ale w sumie taki śledziowy, marynata nadaje śledziom wyrazistości.

      Usuń
  2. Wesołych Świat Elu :) Śledzie bardzo apetyczne, pozdrawiamy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:-). Wam też życzę radosnych Świąt i pozdrawiam.

      Usuń