środa, 1 kwietnia 2015

Domowa biała kiełbasa

Kto chce zjeść dobrą kiełbasę, musi sam sobie ją zrobić:-). Chyba że inny ktoś, kto sam robi, z nim się podzieli. Kiełbasa robiona przemysłowo nie nadaje się do jedzenia, a przynajmniej ja mojej rodziny karmić nią nie będę. Jeśli nie mam czasu ani chęci czegoś zrobić, to nie robię, ale i tak nie kupuję, wymyślam coś innego, co jestem w stanie zrobić w danym momencie. Nie ma to jak własna manufaktura:-).

Producenci kiełbasy deklarują na opakowaniach nawet 90% mięsa, ale i tak mnie to nie przekonuje, bowiem po pierwsze nie wierzę, że całe 90% to mięso dobrej jakości (a niejednokrotnie wcale tam nie ma mięsa dobrej jakości), a po drugie co z pozostałymi 10%??? Sól, przyprawy, woda... w porządku, ale inne składniki? Owszem, one wagowo nie są zatrważające, ale to chyba żadna pociecha...

Przykładowo skład białej kiełbasy ze sklepu:
1) woda, sól, przyprawy, dekstroza, mięso wieprzowe 90%, ekstrakty przypraw, przeciwutleniacz E301, E262, substancja konserwująca E250, syrop glukozowy, błonnik z grochu, regulatory kwasowości: E331, E326, ekstrakt czosnku, hydrolizowane białko kukurydziane, ekstrakty aromatów, olej rzepakowy

2) mięso wieprzowe (88%), woda, sól, błonnik grochu, stabilizator E331c, dekstroza, przyprawy, ekstrakty przypraw, przeciwutleniacz E316, wzmacniacze smaku: E621, E627, E631, substancja konserwująca E250

SMACZNEGO???

Skład domowej białej kiełbasy:
mięso wieprzowe (schab karkowy, boczek, łopatka), woda, sól, przyprawy

Gdybym kiełbasy nie zrobiła, najwyżej podałabym na stół wielkanocny żurek wegetariański i też byłoby dobrze. A kiełbasy nie kupię. 

Sama czynność robienia kiełbasy może nie jest zbyt ciężka, ale mężowska pomoc bardzo się przydała. Gwoli sprawiedliwości, to ja byłam tylko pomocnikiem:-). Zapraszam na najlepszą domową białą kiełbasę:


Domowa biała kiełbasa

1 kg schabu karkowego
2 kg boczku
2 kg łopatki wieprzowej

90 g soli

1-1,3 l wody (raz mieści się tylko litr, innym razem nawet 1,3 l - zależy od mięsa, wyrobiona masa powinna być kleista, ani za rzadka, ani za gęsta)

2 główki czosnku (ilość wedle uznania, 2 główki to dość sporo)
4-5 łyżek majeranku (suszonego)
kilka świeżo zmielonych ziaren jałowca
kilka świeżo zmielonych ziaren ziela angielskiego
kilka świeżo zmielonych liści laurowych
15 g świeżo zmielonego pieprzu - najbardziej lubię kolorowy, ale może być dowolny, jeśli lubimy pikantnie, wtedy dodać więcej

naturalne osłonki (jelita)
maszynka elektryczna do mielenia mięsa z końcówką do nadziewania kiełbas

Jelita namoczyć w wodzie na ok. 2 godziny. Wodę mocno schłodzić w lodówce, a nawet pod koniec włożyć na trochę do zamrażalnika, żeby naprawdę była lodowata. Czosnek wycisnąć przez praskę lub bardzo drobno pokroić. Zmielić i przygotować pozostałe przyprawy. Mięso pokroić na kawałeczki i zmielić w maszynce - sitko o dużych dziurkach.

Do zmielonego mięsa stopniowo dolewać wodę i wyrabiać ręcznie dość długo, aż mięso stanie się kleiste. Ilość wody regulować, czasami trzeba mniej, czasami więcej, po prostu różne jest mięso. Dodać przyprawy, wyrobić porządnie z przyprawami. Wstawić do lodówki na co najmniej 2 godziny, u nas tym razem mięso czekało nawet 5 godzin.

Założyć osłonkę na końcówkę do nadziewania kiełbasy i rozpocząć prawdziwe robienie kiełbasy. Nie napełniać zbyt luźno, ale też uważać, aby osłonki nie były wypchane zbyt ciasno, gdyż jelita mogą pękać. Napełnione osłonki formować w kiełbaski dowolnej długości, przewiązując je sznureczkiem / nicią.

Gotowe zostawić na kilka godzin do obsuszenia (uważać na polującego KOTA!:-)). Jeśli kiełbaski nie są nam potrzebne od razu, zamrozić. Można wyciągać wtedy partiami z zamrażalnika w zależności od tego, ile w danej chwili potrzebujemy.



Aby przygotować je do jedzenia, wystarczy parzyć w wodzie przez pół godziny (temperatura 75-80 st. C). Albo upiec z dodatkami bądź bez. Niektórzy ponoć grillują białą kiełbasę i też jest doskonała.

Poniżej kawałek na próbę upieczony jeszcze przed Wielkanocą, po prostu z cebulą:

 

4 komentarze:

  1. Szukałam właśnie przepisu na białą kiełbasę, bo chociaż co roku robię na oko, to również co roku sprawdzam w necie ile soli daje sie na kg miesa. Weszłam od razu do Ciebie, bo przyznam, że mam Cię za autorytet od domowych wyrobów, zwłaszcza mleczarskich, ale z kiełbasa też sie nie zawiodłam. Jest!
    Serdecznie pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wisło, nie zawstydzaj mnie, dla mnie to Ty właśnie jesteś autorytetem, zwłaszcza chlebowym. Bardzo Ci dziękuję i pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  2. Taka kiełbaska to musi być pycha!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, dobrze, że zamroziłam wszystko oprócz tych 2 kiełbasek na próbę... Bo zjedliby jeszcze przed Wielkanocą:-).

      Usuń