wtorek, 28 kwietnia 2015

Brazylijskie drożdżowe bułeczki z batatami - paezinhos de batata doce

Takie dobre bułeczki, że można je powtarzać niemal codziennie. Ciekawa jest ich forma - pieczemy je w foremkach do muffinek, układając obok siebie trzy kuleczki ciasta. Dzięki dodatkowi batatów (ewentualnie zwykłych ziemniaków) są mięciutkie i puszyste. Przepis przewiduje 24 bułeczki, ja - tak jak Petra, z której przepisu korzystałam - upiekłam 12 bułeczek i do tego mały chlebek. Zamiast anyżu, który 4 wrażliwe noski od razu by wyczuły:-), dodałam uwielbiany przez wszystkich w domu cynamon, choć zmieniłam przez to charakter bułek. Ale dobre wyszły!


Brazylijskie bułeczki z batatami - paezinhos de batata doce

przepis z bloga Petry

350 g mąki pszennej typ 550 - u mnie zamieniona jak zawsze na orkiszową (typ 700)
50 g mąki kukurydzianej
350 batatów lub zwykłych ziemniaków (u mnie zwykłe ziemniaki)
50 g masła

1 łyżeczka soli
7 g drożdży instant
100 ml letniego mleka
1 1/2  łyżeczki cukru (ja dałam 3 łyżeczki, chciałam, aby bułki były lekko słodkawe)
2  jajka
1/2  łyżeczki zmielonego anyżu (u mnie zastąpiony cynamonem)


dodatkowo: 
roztrzepane jajko do posmarowania bułek przed pieczeniem

Ziemniaki ugotować, rozgnieść na puree, dodać masło i sól, wymieszać, wystudzić.

Ze wszystkich składników wyrobić gładkie i elastyczne ciasto, które nie powinno się kleić. Tu, podobnie jak Petra, musiałam dodać więcej mąki, u mnie weszło prawie 200 g dodatkowej mąki! I ciasto wcale nie było za gęste. Pewnie zależy to od ziemniaków, od gatunku i może z batatami wychodzi inaczej.

Ciasto uformować w kulę i przełożyć do wysmarowanej oliwą miski. Przykryć i zostawić na ok. godzinę do podwojenia objętości.


Po wyrośnięciu ciasto podzielić na 72 części, uformować kulki wielkości orzecha włoskiego, waga każdej kulki to ok. 15 g. Można też podzielić połowę ciasta na 36 części, żeby zrobić potem 12 bułeczek, a z reszty uformować chleb i ułożyć do wyrastania w koszyczku. 

Wysmarować masłem formę na muffiny i układać po 3 kulki do każdego wgłębienia. Ja przyznam, że zrobiłam to po prostu "na oko" czyli nie dzieliłam ciasta na cząstki, lecz na bieżąco lepiłam małe kulki i układałam je w formie, a z reszty uformowałam nieduży chlebek.
 

Zostawić do wyrośnięcia, bułki powinny podwoić swoją objętość (chleb też). Rosną naprawdę przepięknie. Przed pieczeniem powierzchnię bułek (ewentualnie chleba również) posmarować roztrzepanym jajkiem (ja dodatkowo posypałam je lekko brązowym cukrem). Piec w temperaturze 190 st. C przez ok. 20 minut. Chlebek piec nieco dłużej.







Bułeczki dołączam do kwietniowej listy "Na zakwasie i na drożdżach".

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz