czwartek, 4 grudnia 2014

Żenicha kresowa czyli nalewka z owoców dzikiej róży

Ta nalewka to skarbnica witaminy C. A więc bardzo zdrowa. I doskonała w smaku. Na dodatek to nalewka z historią - nalewka-swatka:-). W dawnej Polsce przygotowywano ją bowiem w domach, gdzie mieszkały panny na wydaniu. Ustawiano ją w oknie od frontu, aby każdy przechodzień widział, że panna czeka na kawalera. Założenie było takie, że "nim dojrzeje ta nalewka, za mąż pójdzie nasza Ewka". Informacje i przepis pochodzą z tej strony.
 

Żenicha kresowa

1 kg owoców dzikiej róży
3/4 l spirytusu
1/2 l wódki
1/2 l miodu + 1/2 l wody (u mnie bez wody, poniżej przepis)
1 łyżeczka suszonego rumianku
1 łyżeczka suszonej mięty
5-6 goździków
dodałam również 2 gwiazdki anyżu

Owoce dzikiej róży zebrać po przymrozku albo mrozić je w zamrażalniku przez 2-3 dni. Nakłuć, dodać miętę, rumianek, goździki (oraz u mnie anyż) i zalać spirytusem, szczelnie zamknąć i zostawić na 5 tygodni w ciepłym miejscu. Po tym czasie odcedzić płyn, owoce wycisnąć i sok dolać do płynu. Dolać wódkę i miód - ja zrobiłam inaczej niż mówił przepis, w którym to miód należy zagotować razem z wodą, ja po prostu dodałam miód w surowej postaci (wody nie dodawałam) i wymieszałam. 

Odstawić nalewkę na kilka dni do sklarowania. Sklarowaną nalewkę zlać do butelek, osad przefiltrować. Odstawić na 3-4 miesiące. 

W tym czasie panna z pewnością znajdzie kawalera i nalewka na wesele będzie jak znalazł:-). Tak to drzewiej bywało...

12 komentarzy:

  1. od 2 miesięcy moja dzika róża czeka w zamrażalniku, aż się za nią zabiorę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To już pora się za nią brać:-), można z niej wyczarować doskonałą nalewkę. pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  2. nie piłam takich smaków, ciekawy pomysł:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja żenichę też dopiero w tym roku poznałam

      Usuń
  3. Uwielbiam naleweczke z dzikiej róży :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciężko jej nie lubić, jest wyjątkowo smaczna, też ją uwielbiam:-)

      Usuń
  4. Robię tą nalewkę wg podobnego przepisu, ale... Nieprawdą jest jednak, że zawiera dużo witamin! http://dzikaroza.pl/nowy/index.php?przetwory-z-owocow-1

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno zawiera więcej witaminy C niż owoce suszone czy obrabiane termicznie, a na pewno mniej niż owoc świeży. Gdzieś pomiędzy.

      Usuń
    2. Prawda leży po środku:) A ponieważ jestem przeziębiony, chętnie się dziś napiję!

      Usuń
  5. mam 1/2kg suszonych owoców ,podobno jest to odpowiednik 1,25 świeżych , robił ktoś z susonych ? Nalewka mnie zaintrygowała więc chętnie bym spróbował.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że warto spróbować, choć z suszonych nie robiłam. Może odezwie się ktoś, kto tak robił? Pozdrawiam!

      Usuń