poniedziałek, 22 grudnia 2014

Wigilijne śledzie z tradycją - śledzie pomorskie

Jako drugie prezentuję śledzie pomorskie. O kujawskich pisałam tu, a o wigilijnych śledziach w 2013 roku tu. Te śledzie są lekko słodkawe w smaku, łagodne, gdyż cebula nie jest surowa, a do smaku dodaje się rodzynki. Moje dziewczyny uwielbiają duszoną cebulę, za to wydłubują rodzynki, ale do tego już przywykłam...:-). Sos można wyjadać sam z rondelka, jest przepyszny.



Śledzie pomorskie

z książki Hanny Szymanderskiej "Kuchnia polska. Potrawy regionalne"

4 filety śledziowe solone
4 duże cebule
4 łyżki oleju
słoiczek koncentratu pomidorowego
2 łyżki rodzynek
sól, pieprz i cukier do smaku

Cebulę obrać, pokroić w cienkie plasterki, poddusić na oleju, dodać koncentrat pomidorowy i umyte rodzynki. Doprawić solą, pieprzem i cukrem. Jeśli sos jest za gęsty, dodać trochę wody lub białego wina, zagotować, wystudzić.

Filety śledziowe namoczyć na kilka godzin w wodzie, następnie osuszyć, pokroić na kawałki, przykryć sosem pomidorowym, schłodzić w lodówce. 

Przed podaniem można udekorować plasterkami cytryny i gałązkami natki pietruszki.


4 komentarze:

  1. Czy moczenie kilkugodzinne nie sprawi, że śledzie będą jałowe? Teraz już nie ma śledzi z beczki, wtedy faktycznie można je tyle moczyć, ale te kupne matjasy też tak dlugo???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale nawet te matjasy są nieźle słone. Można oczywiście krócej moczyć, rzecz gustu. Ja przykładnie moczę te kilka godzin:-)

      Usuń
  2. Zamiast filetów solonych użyłam śledzi z suszonymi pomidorami SEKO i wyszło super ;) i nie było trzeba niczego moczyć w wodzie :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że śledzie się udały. Bez konieczności moczenia na pewno szybciej. pozdrawiam!

      Usuń