sobota, 29 listopada 2014

Prasowanie sera

"Chyba nie żelazkiem?" - pytają często osoby niewtajemniczone w serowarstwo. Ano nie. Żelazkiem lepiej nie prasować:-). Ale dużo serów dojrzewających (i nie tylko) prasowania potrzebuje. I dziś o prasowaniu serów kilka słów. (O dojrzewaniu sera pisałam tu)

Prasowanie sera to przyciśnięcie go odpowiednim ciężarem w celu wyciśnięcia resztek serwatki oraz utrwalenia nadanego kształtu. Jest to też początek kształtowania się skórki sera.

W domowych warunkach bez specjalnego sprzętu można sobie poradzić, układając na pokrywie formy rozmaite ciężary - ja ustawiam zgrzewki butelek z wodą, ewentualnie pojedyncze butelki, jeśli potrzebny jest mniejszy ciężar. Aby butelki nie zsunęły się z pokrywy, dobrze jest je jakoś umocować, chyba że stoją naprawdę stabilnie, ale nawet kiedy wydają się stabilne, mogą po paru godzinach zrobić niemiłą niespodziankę i przy okazji zwalić parę innych rzeczy, czego niestety doświadczyłam. Ja przymocowuję je mocną taśmą klejącą do szafki. Działa:-). Tylko że czasami sery wychodzą nierówne, gdyż ciężar albo się przesuwa, albo jest nierówno ustawiony.

Istnieją oczywiście bardziej i mniej profesjonalne prasy serowarskie i to właśnie moja prasa zmotywowała mnie do popełnienia tego wpisu:-). Otóż od kilku dni jestem posiadaczką najwspanialszej prasy serowarskiej pod słońcem. Na dodatek moja prasa jest niedroga, bo zrobiona własnoręcznie. Nie przeze mnie, gdyż do majsterkowicza bardzo mi daleko, ale przez mojego męża. Prasa zbudowana jest z drewnianych klocków i wygląda tak:




Na górnych poziomych klockach układa się dowolne obciążenie, na dolnych ustawia się formę z serem i już. Górne poziome klocki nie są przymocowane, opuszczają się i pod wpływem ciężaru tworzą nacisk na ser. Prasa ma taką wysokość, aby zmieściły się 3 moje formy, czyli na jeden raz mogę prasować 3 sery. Rewelacja. Pod spodem trzeba umieścić talerz albo inne w miarę płaskie naczynie. Można też ustawić nad zlewem - pięknie się mieści, tyle że blokuje korzystanie ze zlewu w kuchni:-).

Prasę robi się w jeden wieczór. Trzeba tylko zdobyć drewniane klocki, co dzięki mojemu tacie okazało się bardzo proste. Nie chcę mądrzyć się na temat samego wykonania prasy, bo ani tego nie robiłam, ani się na tym nie znam, dlatego spragnionym opisu technicznego polecam tę stronę. Tam wszystko jest dokładnie opisane od A do Z.

Prasę już przetestowałam. Sery są równiutkie, idealnie sprasowane.

A gdzie umieściłam prasę? W salonie:-) Wraz z maselnicą, dojrzewalnią i piecem stanowią nie lada ozdobę, jak w skansenie:-).

6 komentarzy:

  1. Witam,
    Mam pytanie odnośnie formy do sera gouda. Jak wygląda odwracanie sera w trakcie prasowania, kiedy z jednej strony ta forma jest zaokrąglona? czy ten ser nie ulega przez to deformacji? czy używałaś kiedyś formy Manchego? która z nich jest "lepsza"?
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja używam formy do goudy. Manchego nie używałam, ale one różnią się tym, że w goudzie brzegi są zaokrąglone, w manchego nie. Ser się nie deformuje, ponieważ przykrywka też jest zaokrąglona tak samo jak dół, więc przy odwracaniu nic się nie zmienia. Generalnie bardzo dobre formy. Jeśli wolisz ser zaokrąglony, wybierz goudę, jeśli z równymi bokami (kąt prosty) - to manchego. pozdrawiam

      Usuń
  2. Witam .Elu ładna jest Twoja praska,prosta w wykonaniu ,też taką zrobimy z mężem.Chciałam tylko zapytać,czy Twoja jest takich samych wymiarów co oryginał na rosyjskiej stronie czy może większa.czy mogłabyś zmierzyć długość .Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Józefo, moja ma 65 cm długości, ale chyba mogłaby być nawet trochę krótsza.
      Serdeczne pozdrowienia

      Usuń
  3. Oryginalna ma 50cm szerokości Bardzo pomocna informacja .Dziękuję i pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo proszę:-). I udanej konstrukcji życzę.

      Usuń