niedziela, 13 lipca 2014

Ser podpuszczkowy w ziołach

Część sera, którego warzenie opisałam poprzednio, po wyjęciu z solanki pokroiłam na kawałki i obtoczyłam w przyprawach. Wyszło pysznie, gdyż serek był dość słony, przyprawy wyraziste, więc smak idealny na kanapkę albo do piwa podczas mundialowych meczów:-).

Ser leżakował w solance ok. 16 godzin i, jak na mój bardzo małosolny gust, wyszedł dość słony. Ale dobry. Jeśli lubimy bardziej słony, wystarczy potrzymać dłużej w solance.

Pierwszy kawałek obtoczyłam w przyprawie o wdzięcznej nazwie: zioła Italii. To mieszanka bazylii, oregano, szałwii, mięty, estragonu, cebuli, czosnku, papryki w płatkach, pomidorów i papryki piri-piri.


Drugi serek ma na wierzchu świeżo zmieloną kozieradkę,


a trzeci suszone pomidory z bazylią i czosnkiem.


Czwarty serek dość eksperymentalnie posypałam przyprawą do chleba z masłem, która składa się z prażonego sezamu i cebuli, maku, suszonych warzyw i soli.


Poniżej wszystkie serki zapakowane w folię spożywczą i oczekujące na swoją kolej do zjedzenia:-):


Wszystkie polecam:-). Ale warto również eksperymentować z przyprawami, czasami niektóre z nich zaskakują w połączeniu z serem, wydobywają z niego inny smak i aromat, jakiego byśmy się nie spodziewali. Oczywiście, czasami wyjdzie mi też jakieś niezbyt fortunne połączenie smakowe, ale i tak ser jest zjadany - taki ser pięknie się topi, więc może być zużyty z powodzeniem do pizzy, zapiekanki czy na tosty.

2 komentarze:

  1. ciekawy ser:) chętnie bym spróbowała takiego:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie do dzieła:-) Fajnie jest wyczarować z mleka ser, a jeszcze jeśli smakuje, to już w ogóle pełnia szczęścia. Pozdrawiam serdecznie, Ela

      Usuń