piątek, 25 lipca 2014

Grahamki orkiszowe

Od grahamek zaczęło się moje pieczenie. Pierwsze bułeczki, może nie najpiękniejsze, choć dla mnie wtedy właśnie najpiękniejsze, przepyszne, domowe. Byłam dumna, wszystkich wokół częstowałam, wszyscy zachwycali się (nie wiem, może grzecznościowo:-)), ale naprawdę były dobre. Pozostał mi więc do grahamek ogromny sentyment, a ponieważ w ogóle bardzo je lubimy, więc dość często goszczą w mojej kuchni jako urozmaicenie w natłoku chlebowych eksperymentów...:-)

Początkowo piekłam z mąki pszennej graham, a już od dłuższego czasu moje grahamki powstają z mąki orkiszowej graham.

Lubię robić bułki na przefermentowanym zaczynie drożdżowym, ale oczywiście można je też piec jak każdy wypiek drożdżowy, po prostu mieszając i wyrabiając wszystkie składniki.

Grahamki orkiszowe

Zaczyn:
120 g mąki orkiszowej graham (typ 1850)
80 g wody
szczypta drożdży

Połączyć drożdże z wodą, dodać mąkę i wymieszać, aż ciasto będzie gładkie. Przykryć folią spożywczą i odstawić na 12 godzin. Zaczyn powinien wyrosnąć, a potem w środku lekko się zapaść.

ciasto właściwe:
cały zaczyn
450 g mąki orkiszowej graham (typ 1850)
150 g mleka
ok. 100 g wody
9 g soli
7 g drożdży instant
20 g melasy z trzciny cukrowej
30 g oleju

Wymieszać wszystkie składniki i wyrabiać do czasu, aż ciasto będzie gładkie i elastyczne. Zostawić do wyrośnięcia na ok. godzinę pod przykryciem. Ja wyrabiam drożdżowe zawsze w maszynie do chleba (program do wyrabiania i wyrastania ciasta).

Z wyrośniętego ciasta formować bułeczki, układać na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, posypać płatkami/makiem/ziarnami i zostawić jeszcze do wyrośnięcia na ok. pół godziny. Ja posypałam płatkami orkiszowymi. Nie smarowałam niczym wierzchu.


8 komentarzy:

  1. Domowe pieczywo jest najlepsze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie tak! Najlepsze bez wątpienia. Dlatego uwielbiam piec:-) pozdrawiam, serdecznie, Ela

      Usuń
  2. Mmm, pycha :)
    Też byłam bardzo dumna za swoich pierwszych bułek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, i sentyment potem zostaje, dalej kocham grahamki:-)

      Usuń
  3. Witaj, bułeczki apetyczne... kuszą...
    Ja też jestem miłośniczką mąki orkiszowej, używam jej do wszystkiego, kupiłam nawet orkiszową graham, ale jeszcze się nie zebrałam do pieczenia, może po weekendzie... Czasami mam wrażenie, że ludzie boją się jej używać, myślisz, że to przez cenę? Pozdrawiam ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Być może, cena na pewno jest istotna. Ja w każdym razie przerzuciłam się całkowicie (no, może z małymi wyjątkami) na mąkę orkiszową zamiast zwykłej pszennej. Pozdrawiam serdecznie, Ela

      Usuń