piątek, 16 maja 2014

Chleb z ciecierzycą i czarnym sezamem

Pogoda za oknem nastraja mnie do pieczenia chleba, lubię piec, kiedy pada deszcz, z piekarnika roznosi się wtedy przyjemne ciepełko i zapach chleba... W ten sposób doszukuję się uroku w ponurej i deszczowej pogodzie:-). I ogródek jest podlany, nie trzeba biegać z konewkami i wężem ogrodowym:-). W tej przytulnej domowej atmosferze powstał chleb z mąką z ciecierzycy i czarnym sezamem. Bardzo aromatyczny, miękki, z dużą ilością czarnych sezamowych kropek. Aż nie chce się wychodzić z domu, ale cóż, jak trzeba, to trzeba... Za to po powrocie czeka kromka świeżego domowego chleba, masło (oczywiście domowe), ser (oczywiście domowy) i gorąca zielona herbata z rokitnikiem (już nie domowa:-)). Warto wyjść w deszcz i zimno, żeby należycie docenić urok takiego jedzenia:-)

Chleb z ciecierzycą i czarnym sezamem

przepis wymyślony na deszczową pogodę:-)

Zaczyn:

2 łyżki dojrzałego zakwasu
230 g mąki żytniej razowej
260 g wody
Składniki wymieszać, zostawić na 12-16 godzin, aby zaczyn dojrzał.

Ciasto właściwe:

cały zaczyn
520 g mąki orkiszowej typ 700 
300 g mąki z ciecierzycy
ok. 350 g wody
1 łyżeczka słodu jęczmiennego
100 g czarnego sezamu (można zmniejszyć jego ilość, przy podanej ilości smak i aromat sezamu jest wyraźnie wyczuwalny) 
1 łyżka soli

Wszystkie składniki wymieszać, wyrabiać przez ok. 10 minut robotem, zostawić w misce w cieple na ok. 2 godziny, w międzyczasie rozciągając i składając ciasto 3 razy w odstępach półgodzinnych.

Uformować 2 bochenki lub, tak jak ja, 1 wielki bochen i zostawić do wyrośnięcia. 

Piec na rozgrzanej mocno blasze (lub kamieniu do pieczenia) w opadającej temperaturze: najpierw 250 st. C przez 15 minut, potem 220 st. C przez kolejne 15 minut i jeszcze 15-20 minut w 200 st. C. W sumie 45-50 minut. Jeśli pieczemy 2 bochenki, na pewno należy skrócić trochę czas pieczenia, poza tym oczywiście zależy to od piekarnika.

Ja piekłam na papierze do pieczenia wysypanym gęsto pestkami słonecznika.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz