czwartek, 24 kwietnia 2014

Francuski ser bondon

Gdy na Wielkanoc przyjechali goście, chcieli chleba, sera i masła. Niepotrzebne im były żadne wymyślne potrawy świąteczne. Chleb był, masło było, ale sery dojrzewały akurat w lodówce w fazie wstępnej. Z przedświątecznego mleka musiałam więc zrobić ser miękki, który robi się szybko i od razu nadaje się do jedzenia. Taki jest bondon. Miękki serek do smarowania, bardzo delikatny, pięknie się rozsmarowuje na chlebie, można go wyjadać łyżeczką. Z własnej inwencji twórczej dodałam do niego mieloną kozieradkę, która, jak dla mnie, pasuje do każdego rodzaju sera. Tu oczywiście też. 

Francuski ser bondon

(na podstawie przepisu Ricki Carroll z książki "Domowy wyrób serów")

 10 l świeżego mleka (autorka przepisu proponuje zrobienie tego sera z 1 litra mleka, ja jednak zwykle robię sery z 10 litrów, bo tyle mleka kupuję jednorazowo. Z tym że z mojej ilości powstaje naprawdę dużo sera, a przechowywać można go 1-2 tygodnie, więc najlepiej dopasować proporcje do swoich możliwości konsumpcyjnych)
0,1 g podpuszczki mikrobiologicznej w proszku
0,2 g kultury starterowej - bakterie mezofilne
 sól do smaku, kozieradka lub inne zioła

Mleko podgrzać do temperatury 18 st. C (mojego nie podgrzewałam, stało dokładnie w takiej temperaturze przez kilka godzin), dodać kulturę starterową, wymieszać.

Dodać podpuszczkę rozpuszczoną w 50 ml chłodnej przegotowanej wody, dokładnie wymieszać. Zostawić na 24 godziny w temperaturze 18 st. C.

Po upływie doby powstanie delikatny miękki skrzep, który trzeba przelać na durszlak wyłożony chustą / tetrą / muślinem. Ja musiałam lekko pokroić skrzep, w przeciwnym razie wpadłaby mi do durszlaka wielka gruda, która rozprysnęłaby się po kuchni...

Ser zawinąć, związać i powiesić na kilka godzin do odcieknięcia. Jeśli chcemy bardzo miękki ser - ok. 5-6 godzin, trochę twardszy - 7-8 godzin. Następnie prasować pod ciśnieniem 7,5 kg przez 4-8 godzin.

Ser przełożyć do miski, posolić (ja dodałam tylko 1 łyżeczkę soli), dodać zioła (dodałam 2 łyżki świeżo zmielonej kozieradki), wymieszać, przełożyć do dowolnych foremek. Ser powinien mieć gładką, kremową konsystencję, a jeśli znalazłyby się w nim grudki, można przetrzeć przez sito. Grudek całe szczęście nie było, a nawet gdyby były, starałabym się ich nie widzieć, gdyż nie cierpię przecierać czegokolwiek przez sito... Te grudki widoczne na zdjęciach to kozieradka:-).

Przechowywać w lodówce pod przykryciem przez 1-2 tygodnie.



 



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz