piątek, 6 grudnia 2013

Robię mydło na prezenty

Postanowiłam, że tegoroczne prezenty Bożonarodzeniowe będą mojego autorstwa i że będą to właśnie mydła. Tak więc, aby było bardziej elegancko, tym razem nie przerabiałam mydła, lecz nabyłam naturalne bazy mydlane i przeróżne dodatki w sklepie, w którym naprawdę trudno nie zrobić dużych zakupów: zrobsobiekrem.pl. Nabyłam dwie bazy mydlane: organiczną - w kolorze żółtym i transparentną - białą, przezroczystą. Z tej żółtej wymyśliłam mydełko bananowe - z dodatkiem naturalnego ekstraktu z soku banana, z transparentnej - cynamonowo-cytrynowe z makiem. Nie wiedziałam, jak te moje pomysły przełożą się na praktykę i nie mogłam się doczekać efektu. Tworzenie mydeł to naprawdę wciągająca czynność. Aż szkoda, że nie mogę sobie pozwolić na zrobienie mini pracowni chemicznej, w której robiłabym mydło od podstaw... Ale, tak jak już wspomniałam w poprzednim wpisie, wodorotlenek sodu nie może gościć w moim domu. Może gdy dziewczyny dorosną... Tymczasem wzięłam się za moje bazy mydlane. Mam nadzieję, że naprawdę są naturalne, bez podejrzanych elementów.


Mydło bananowe z bazy mydlanej:

500 g bazy mydlanej (u mnie organicznej);
10 g ekstraktu z soku banana plus 3 łyżki wody;
1/2 szklanki wody

Bazę mydlaną przełożyć do miski, wlać do niej 1/2 szklanki wody i wstawić do garnuszka z wodą. Podgrzewać w kąpieli wodnej aż do rozpuszczenia mydła, u mnie trwało to prawie godzinę, gdyż miałam duże kawałki. Gdybym rozdrobniła mydło, poszłoby o wiele szybciej, następnym razem na pewno zetrę zimne jeszcze mydło na tarce.

Gdy mydło całkowicie się rozpuści, wyjąć miskę z garnuszka, odstawić. 

Ekstrakt z soku banana rozpuścić w ok. 3 łyżkach wody, dokładnie rozmieszać.

Wlać do miski z mydłem, porządnie wymieszać i całą miksturę przelać do formy. Poczekać, aż stężeje i już tylko rozkoszować się...

Mydło cynamonowo-cytrynowe z makiem z transparentnej bazy mydlanej

500 g bazy mydlanej transparentnej;
1/2 szklanki wody; 
2 łyżki maku;
7 kropli naturalnego olejku eterycznego cynamonowego;
5 kropli naturalnego olejku eterycznego cytrynowego

Bazę mydlaną przełożyć do miski, wlać do niej 0,5 szklanki wody i wstawić do garnuszka z wodą. Podgrzewać w kąpieli wodnej aż do rozpuszczenia mydła - tym razem rozdrobniłam mydło przed włożeniem do miski i rozpuściło się zdecydowanie szybciej.

Gdy mydło całkowicie się rozpuści, wyjąć miskę z garnuszka. 


Wsypać mak, wlać olejki, dokładnie wymieszać i całą miksturę przelać do formy. Poczekać, aż stężeje i już tylko rozkoszować się...

Mak w tym mydle pełni podwójną rolę: dodaje mydełku uroku oraz lekko peelinguje skórę.


Mydła na prezenty zapakowałam. To mój debiut, więc nie jest to mistrzostwo świata, ale i tak mydlarstwo sprawia mi ogromną frajdę. Na pewno będą kolejne mydła:-)






6 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Robienie mydła z półproduktów to całkiem przyjemna robota, szybko i dowolnie można wyczarować własne mydełka:-)

      Usuń
    2. Ja na razie zmieniłam wszystkie na takie, które mają prościutki skład (znalazłam nawet takie, które ma tylko 2 składniki!) i które w miarę możliwości nie zawierają tłuszczu zwierzęcego (nie jestem wege, ale jakoś mnie myśl o myciu się tłuszczem ze zwierzaka odrzuca).
      Do robienia mydeł mnie nie ciągnie (na razie :P), ale podziwiam Twoją produkcję!

      Usuń
    3. Mnie też nie podoba się mycie tłuszczem ze zwierzaka... Fajnie, że znalazłaś dobre mydła. Aby zrobić w pełni naturalne mydło, trzeba by produkować od podstaw, a nie z bazy mydlanej tak jak ja. Ale za to jaka frajda, gdy stworzę takie dzieło:-)

      Usuń
    4. Rok minął i właśnie trafiłam na wpis, który komentowałam szukając w googlach linków do dobrych baz mydlanych, hahaha :D Także muszę stwierdzić, że już mnie ciągnie do takich rzeczy!

      Usuń
    5. Fajnie:-). To powodzenia w mydlarstwie!

      Usuń