wtorek, 12 listopada 2013

O różnych zaletach oleju kokosowego

Olej kokosowy to specyfik "na wszystko". Wciąż odkrywam jego nowe właściwości. Służy i jako pożywienie, i jako lek, i jako kosmetyk. Zetknęłam się z nim, prowadząc swego czasu internetowy sklep ze zdrową żywnością. Sprzedawałam go, ale nie używałam. Musiałam jednak zaznajomić się z nim, by wiedzieć, co sprzedaję. I to sprawiło, że sama się nim zainteresowałam. Bo nie sposób przejść obojętnie wobec czegoś, co ma aż tyle zastosowań.

Jeśli olej kokosowy jest nierafinowany, to wtedy delikatnie pachnie, zapach jest na tyle subtelny, że nie przeszkadza w żadnych potrawach, a na tyle kokosowy, że nadaje potrawom nowy smak. Olej kokosowy rafinowany jest pozbawiony zapachu, ale najzdrowszy jest oczywiście ten w wersji nierafinowanej, surowej.

Olej kokosowy zawiera kwas laurynowy, który ma działanie bakteriobójcze i wirusobójcze, i który znajduje się poza tym jedynie w mleku matki. Kwas laurynowy stanowi aż połowę jego składu.



Zaczęłam od zastosowań kulinarnych. Najpierw do popcornu. Dziewczyny lubią popcorn, więc od czasu do czasu kupuję ziarna kukurydzy, bierzemy wielką patelnię, nakładamy łyżkę oleju kokosowego, rozgrzewamy, wsypujemy kukurydzę, często potrząsamy i czekamy chwilę, aż ziarenka przestaną skakać. Nie solimy, taki popcorn jest pyszny bez żadnych dodatków.

Poza tym olej kokosowy można z powodzeniem stosować do wypieków. Tam, gdzie trzeba dodać masło, dodajemy po prostu olej kokosowy. Przyznam, że nie wyczuwam wtedy żadnej różnicy w porównaniu z masłem, na przykład bułeczki drożdżowe rosną i smakują jak z masłem, choć niektórzy (przeciwnicy kokosa) twierdzą, że wyczuwa się aromat kokosowy.

Można też próbować oleju kokosowego do smarowania chleba, ale nam jakoś ten wariant nie pasuje. A naprawdę można, gdyż olej kokosowy w temperaturze pokojowej zachowuje formę stałą, topi się dopiero powyżej 25 st. C.

Jest bezpieczny do smażenia i pieczenia, gdyż nie spala się, dobrze znosi wysoką temperaturę i nie wydzielają się z niego rakotwórcze związki.

Ma też działanie lecznicze:
- pomaga w chorobach układu krążenia, gdyż metabolizuje tłuszcz, dostarczając energii i sprawia, że nie odkładają się złogi cholesterolu, a także wzmacnia mięsień sercowy i zmniejsza ryzyko zawału;
- reguluje pracę tarczycy;
- wspomaga układ odpornościowy - działa przeciwwirusowo i przeciwbakteryjnie;
- wspomaga układ pokarmowy - działa leczniczo w chorobach wrzodowych, a nawet nowotworach;
- poprawia przemianę materii, dzięki czemu przyczynia się do utrzymania prawidłowej wagi ciała. Mogą spożywać go nawet osoby z cukrzycą, gdyż olej kokosowy jest szybko metabolizowany w organizmie;
- stosowany na skórę, leczy skaleczenia, łagodzi świąd po ukąszeniach komarów i innych owadów, leczy trądziki, grzybice skóry, wysypki i opryszczkę, opóźnia powstawanie zmarszczek, chroni przed promieniowaniem UV;
- przyczynia się do lepszego przyswajania witamin A, D, E, K (jak każdy tłuszcz) i regeneruje organizm przemęczony.

Olej kokosowy odgrywa ogromną rolę w kosmetyce. W tej dziedzinie absolutnie ekspertem nie jestem, ale właśnie i dla nie-eksperta jest wymarzonym specyfikiem. Póki co, odkryłam kilka właściwości oleju kokosowego:
- odżywka na włosy,
- krem do twarzy i rąk,
- balsam do ciała,
- olejek do masażu.

Miałam włosy przesuszone po farbowaniu, więc musiałam coś z nimi zrobić. A ponieważ na stanie miałam olej kokosowy, nic nie stało na przeszkodzie, żeby spróbować. Wzięłam łyżkę oleju kokosowego (do długich czy bardzo gęstych włosów trzeba wziąć odpowiednio więcej), włożyłam do miseczki, lekko podgrzałam w kąpieli wodnej tak, żeby się rozpuścił i wmasowałam w skórę na głowie i we włosy. Zostawiłam na ok. 2 godziny, ale można i na całą noc, pewnie wtedy jeszcze lepiej podziała. Potem umyłam włosy i - jak w reklamach różnych specyfików - efekt zobaczyłam od razu: Włosy stały się bardziej błyszczące, gładsze, lepiej się układały. Teraz, po 4 razach, jest coraz lepiej. Można też używać oleju na same końcówki, już po myciu, ale wtedy trzeba go użyć z wyczuciem, nie za dużo, żeby nie zrobiły się tłuste strąki:-).

Jako krem do twarzy i rąk spisuje się równie doskonale, bowiem dzięki zawartości antyutleniaczy i witaminy E opóźnia powstawanie zmarszczek, przeciwdziała powstawaniu brązowych plamek, przebarwień, nawilża i zmiękcza skórę i - znowu jak w reklamach - skóra staje się jędrna i gładka. Podobnie działa jako balsam do całego ciała i jako olejek do masażu. A także jako ochrona przed słońcem.

Jako kremu i balsamu używam oleju kokosowego dopiero od tygodnia, więc na razie nie potwierdzę likwidacji przebarwień czy plamek czy innych długofalowych działań, niemniej jednak skóra wyraźnie staje się nawilżona i gładka i po wsmarowaniu oleju ma delikatny, bardzo przyjemny zapach. Ciekawe, jak będzie dalej.

2 komentarze:

  1. Bardzo przydatne informacje . Dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo proszę, cieszę się, że się przydały.

      Usuń